29 lutego, 2024

MSPStandard

Znajdź wszystkie najnowsze artykuły i oglądaj programy telewizyjne, reportaże i podcasty związane z Polską

Londyńska policja aresztuje dziesiątki osób po marszu propalestyńskim wywołującym kontrdemonstracje

Londyńska policja aresztuje dziesiątki osób po marszu propalestyńskim wywołującym kontrdemonstracje

LONDYN, 11 listopada (Reuters) – W sobotę w centrum Londynu w marszu wzięło udział ponad 100 000 propalestyńskich demonstrantów, a policja aresztowała ponad 80 osób, aby uniknąć starć między demonstrantami a grupami sprzeciwiającymi się marszowi.

Propalestyński marsz przyciągnął kontrdemonstrantów z grup skrajnie prawicowych z okazji Dnia Rozejmu, rocznicy zakończenia I wojny światowej, która obejmuje upamiętnienie brytyjskich poległych w wojnie.

Premier Rishi Sunak stwierdził, że organizowanie marszu w Dniu Rozejmu jest brakiem szacunku i wezwał ministrów do odwołania marszu, największego jak dotąd z serii mającej na celu okazanie wsparcia Palestyńczykom i wezwanie do zawieszenia broni w Strefie Gazy.

Policja podała, że ​​w centrum Londynu zgromadziła się „duża liczba” demonstrantów opozycji i że doszło do potyczek między nimi a policją w pobliżu Pomnika Wojny, budynków parlamentu i Westminsteru.

Niektórzy prawicowi demonstranci rzucali butelkami w funkcjonariuszy, a radiowozy ścigały się po mieście, aby odpowiedzieć na doniesienia o napięciu na ulicach.

Londyńska policja poinformowała później, że aresztowała 82 kontrdemonstrantów w ramach akcji mającej na celu utrzymanie pokoju, gdy grupy skrajnie prawicowe próbowały zbliżyć się do marszu propalestyńskiego. 10 innych osób zostało aresztowanych także za inne przestępstwa.

„Będziemy nadal podejmować działania, aby uniknąć chaosu, który może nastąpić, jeśli tak się stanie” – oznajmiły siły w oświadczeniu w mediach społecznościowych.

Burmistrz Londynu Sadiq Khan i pierwszy minister Szkocji Humza Yousaf obwinili minister spraw wewnętrznych Suellę Braverman za zachęcanie skrajnej prawicy po tym, jak na początku tygodnia oskarżyła policję o faworyzowanie „propalestyńskiego tłumu”.

„Sceny chaosu, których byliśmy świadkami przez skrajną prawicę pod pomnikiem, są bezpośrednim skutkiem słów ministra spraw wewnętrznych” – Khan powiedział w mediach społecznościowych.

READ  Sojusznicy rosyjskiego prezydenta Władimira Putina zbesztali Ukrainę na szczycie OUBZ

wysoki popyt

Policja podała, że ​​w marszu propalestyńskim uczestniczyła „bardzo duża” frekwencja i jak dotąd nie miały miejsca żadne powiązane z nim incydenty. Powiedzieli, że nie pozwolą obu grupom się spotkać.

„Wykorzystamy wszystkie dostępne nam siły i taktyki, aby temu zapobiec” – oznajmiła policja.

Gdy zebrali się w punkcie początkowym, można było usłyszeć propalestyńskich demonstrantów skandujących „Od rzeki do morza Palestyna będzie wolna” – okrzyk bojowy, który wielu Żydów uważa za antysemicki i wzywający do wyeliminowania Izraela.

Inni nieśli transparenty z napisami „Wolna Palestyna”, „Zatrzymaj masakrę” i „Zatrzymaj bombardowanie Gazy”, idąc trasą marszu, który miał zakończyć się pod ambasadą USA.

Od czasu ataku Hamasu na południowy Izrael 7 października rządy zachodnie, w tym rząd brytyjski, i wielu obywateli wyrażają silne wsparcie i sympatię dla Izraela. Jednak izraelska reakcja wojskowa również wywołała gniew, a cotygodniowe protesty odbywały się w Londynie i domagały się zawieszenia broni.

W sobotę po południu kilka tysięcy demonstrantów, w tym niektórzy lewicowi prawodawcy, maszerowało z propalestyńskimi znakami i flagami, wzywając do zawieszenia broni w Gazie.

Niektórzy francuscy politycy lewicowi z radością przyjęli wystosowane w tym tygodniu wezwanie prezydenta Emmanuela Macrona do zawieszenia broni, m.in. w wywiadzie dla BBC opublikowanym pod koniec piątku, w którym sprzeciwił się on izraelskiemu bombardowaniu Gazy.

W niedzielę starsi francuscy prawodawcy wezwali do protestu przeciwko antysemityzmowi.

Sprawozdania: Michael Holden, Hannah McKay, Holly Adams, Ben McCurry, Will Russell, Natalie Thomas, Alicia Abudondi, Yann Tessier i Dylan Martinez. Tekst: Sarah Young, redakcja: Ed Osmond i Helen Popper.

Nasze standardy: Zasady zaufania Thomson Reuters.

Uzyskanie praw licencyjnychotwiera nową kartę