24 kwietnia, 2024

MSPStandard

Znajdź wszystkie najnowsze artykuły i oglądaj programy telewizyjne, reportaże i podcasty związane z Polską

Wojna między Izraelem a Hamasem: Izrael podzielony w sprawie rekrutacji ultraortodoksyjnych

Wojna między Izraelem a Hamasem: Izrael podzielony w sprawie rekrutacji ultraortodoksyjnych

Jerozolima (AFP) – Podczas gdy Izrael toczy długie bitwy Wojna w Gazieprzywrócono szerokie zwolnienia z obowiązkowej służby wojskowej dla ultraortodoksyjnych mężczyzn Głęboki podział W kraju i wstrząsnął koalicją rządową Premier Benjamin Netanjahu Jego koledzy z Gabinetu Wojennego zdecydowanie sprzeciwiali się proponowanej nowej ustawie o poborze.

Przed końcem miesiąca, Rząd IzraelaPowinna wprowadzić ustawodawstwo mające na celu zwiększenie rekrutacji wśród wspólnoty wyznaniowej. W miarę zbliżania się terminu dyskurs publiczny stawał się coraz bardziej toksyczny – odejście od demonstracji jedności na początku wojny.

Rząd Netanjahu jak dotąd przetrwał powszechny gniew, jaki wywołał Atak Hamasu 7 października Kto wywołał wojnę, ale pobór postawił go przed dylematem. Upadek trzyosobowego gabinetu wojennego podważyłby stabilność kraju w delikatnym momencie walk. Jednak przegrana partii ultraortodoksyjnych doprowadziłaby do upadku jego szerszej koalicji rządzącej i pogrążenia kraju w nowych wyborach, w których on i jego partia Likud tracą w sondażach.

„Z politycznego punktu widzenia jest to jedno z najbardziej namacalnych zagrożeń dla rządu” – powiedział Gilad Malach, ekspert ds. ultraortodoksyjnych w Izraelskim Instytucie Demokracji, zespole doradców w Jerozolimie.

Najbardziej poszukiwani Żydzi Służyć Około trzech lat, po których następują lata służby w rezerwie. Żydówki odsiadują obowiązkowe dwa lata. Jednak politycznie wpływowi ultraortodoksi, którzy stanowią około 13% izraelskiego społeczeństwa, tradycyjnie otrzymują zwolnienia, jeśli studiują w jesziwie w pełnym wymiarze godzin. Zwolnienia – i stypendia rządowe, które wielu studentów seminarium otrzymuje do 26. roku życia – rozgniewały opinię publiczną.

Sąd Najwyższy uznał, że obecny system jest dyskryminujący i dał rządowi czas do 1 kwietnia na przedstawienie projektu ustawy i do 30 czerwca na jego uchwalenie.

Yoav Galant i Benny Gantz – którzy wraz z Netanjahu tworzą rząd wojenny – twierdzą, że zaproponowane przez premiera prawo nie idzie wystarczająco daleko w kierunku zwiększenia liczby ultraortodoksów, którzy zaciągną się do armii. Krytycy twierdzą, że niektóre aspekty, takie jak podniesienie wieku zwolnienia, mogą prowadzić do niższych liczb.

READ  Blinken mówi, że Stany Zjednoczone są gotowe do zintensyfikowania dyplomacji z Chinami w „tym bardzo naładowanym momencie świata”

Gantz, Netanjahu Główny rywal politycznyZapowiedział, że opuści gabinet, jeśli ustawa poborowa zostanie osłabiona lub nie zostanie dotrzymana w terminie. Minister obrony Gallant powiedział, że poprze nowe prawo jedynie przy wsparciu Gantza i bardziej centrowych członków nadzwyczajnego rządu kraju na czas wojny.

Członkinie Braci i Sióstr Broni i Bonot Alternativa (Kobiety Budują Alternatywę) protestują przeciwko zwolnieniu przez Izrael ultraortodoksyjnych Żydów z obowiązkowej służby wojskowej, w pobliżu Kancelarii Premiera w Jerozolimie, wtorek, 26 marca 2024 r. (AP Photo/Maya Alleruzzo ) )

Rząd składa się z ultraortodoksyjnych i ultranacjonalistycznych partii religijnych, do których na początku wojny dołączyła frakcja kierowana przez byłych generałów wojskowych, w tym Gantza. Unia miała być przejawem jedności po wydarzeniach z 7 października, ale obie strony nie zgadzają się w kwestii poboru do wojska.

Po ataku Hamasu… Izrael aktywował 360 000 żołnierzy rezerwyJest to ich największa mobilizacja od wojny na Bliskim Wschodzie w 1973 r. Wielu z nich zostało już zwolnionych, ale oczekuje się, że w nadchodzących miesiącach powrócą do czynnej służby. Zwiększenie służby rezerwowej i rozmowy o przedłużeniu służby obowiązkowej pogłębiły powszechny gniew.

Wśród większości Żydów w Izraelu obowiązkowa służba wojskowa jest w dużej mierze postrzegana jako tygiel i rytuał przejścia. Ultraortodoksyjni Żydzi twierdzą, że integracja z armią zagroziłaby ich pokoleniowemu sposobowi życia, a ich religijny styl życia i oddanie przestrzeganiu żydowskich przykazań chroni Izrael w takim samym stopniu jak potężna armia.

„Wolelibyśmy umrzeć, niż służyć w armii izraelskiej” – powiedział Yona Kruskal, lat 42, ojciec 11 dzieci i pełnoetatowy student seminarium duchownego. Zablokowany ruch W zeszłym tygodniu w Jerozolimie wraz z około 200 innymi osobami podczas jednego z powtarzających się protestów przeciwko ustawie o poborze do wojska. „W żaden sposób nie możecie nas zmusić do pójścia do wojska, ponieważ jesteśmy zdecydowani, że armia i religia są ze sobą w konflikcie”.

Kiedy ultraortodoksyjni Żydzi starli się z policją podczas protestu, inni Izraelczycy ostro ich skrytykowali, skandując „Wstyd!” Wstyd!”

Jeden z mężczyzn krzyknął: „Moi przyjaciele siedzą w Gazie, a ty tutaj siedzisz na ziemi”. Kobieta krzyknęła do demonstrantów, że jej syn służy w Gazie, aby ich chronić.

Oren Shevel, założyciel Brothers in Arms, grupy protestacyjnej reprezentującej rezerwistów sprzeciwiających się Netanjahu, powiedział, że ultraortodoksyjni Żydzi korzystają z ochrony armii, nie uczestnicząc w niej. Dodał: „Jest jedno prawo dla wszystkich i należy je stosować jednakowo”.

Ekonomiści twierdzą, że system jest niezrównoważony. Przy wysokim wskaźniku urodzeń społeczność ultraortodoksyjna jest najszybciej rosnącą częścią populacji, wynoszącą około 4% rocznie. Według Komisji Kontroli Państwowej izraelskiego parlamentu, która niedawno przeprowadziła przesłuchanie w tej sprawie, każdego roku około 13 000 ultraortodoksyjnych mężczyzn osiąga wiek poboru do wojska, ale mniej niż 10% z nich zaciąga się do wojska.

„Jedną z kwestii, które w przeszłości były dyskusyjne, a teraz stało się jaśniejsze, jest to, że potrzebujemy więcej żołnierzy” – powiedział Yoaz Hendel, były doradca i minister Netanjahu, który właśnie odbył czteromiesięczną służbę w rezerwie jako dowódca sił specjalnych. samotność. Powiedział, że ciężar służby powinien być równo rozłożony na wszystkie grupy społeczeństwa.

Wydaje się, że szok wywołany atakiem z 7 października wzbudził wśród ultraortodoksyjnych Żydów pewien entuzjazm do służby, jednak według izraelskich mediów nie odbył się żaden znaczący proces rekrutacji. Armia nie chciała komentować tempa rekrutacji ultraortodoksyjnych Żydów.

Ta kontrowersja od dawna dzieli Izrael, a szereg orzeczeń sądowych wielokrotnie stwierdzał, że system jest niesprawiedliwy. Jednak izraelscy przywódcy pod naciskiem partii ultraortodoksyjnych wielokrotnie upadali. Nie jest jasne, czy Netanjahu będzie mógł to zrobić ponownie.

Spór o zwolnienia zaostrzył się w zeszłym roku, kiedy rząd Netanjahu przystąpił do reformy systemu prawnego, przy wsparciu ultraortodoksyjnych partnerów rządzących, którzy starali się unieważnić decyzje sądu w sprawie poboru do wojska. Po wybuchu wojny rząd zamroził proces reform.

Wojsko podjęło próbę asymilacji ultraortodoksyjnych Żydów, tworząc oddzielne jednostki, które pozwalają im zachować praktyki religijne, w tym ograniczać kontakty z kobietami.

Ephraim Loew (65 l.), student studiów dziennych w szkole religijnej w ultraortodoksyjnym mieście Bnei Brak, odrzucił takie wysiłki, twierdząc, że mężczyźni dołączający do tych jednostek nie są „prawdziwymi charedim”, jak nazywa się ultraortodoksyjnych po hebrajsku.

„Wojsko to ostatni etap izraelskiej edukacji, mający na celu przekształcenie ludzi w świeckich Izraelczyków i oddzielenie ich od żydowskiego dziedzictwa” – powiedział Loew, który opisał, jak jedno z jego ośmiorga dzieci „straciło drogę” do pełnoetatowej edukacji i służyło w armii armia. W wojsku jako kierowca ciężarówki od półtora roku.

Jeden z dwóch starszych rabinów kraju, Icchak Josef, powiedział w tym miesiącu, że ultraortodoksyjni Żydzi „wszyscy wyjadą za granicę”, jeśli zostaną zmuszeni do poboru do wojska. Malach z Izraelskiego Instytutu Demokracji powiedział, że komentarz ten spotkał się z potępieniem, ponieważ zachęcał Izraelczyków do opuszczenia kraju w czasie kryzysu narodowego, i wyśmiewaniem, ponieważ wielu świeckich Izraelczyków nie miałoby problemu z masowym opuszczeniem kraju przez ultraortodoksyjnych Żydów.

Wręcz przeciwnie, niechęć ultraortodoksyjnych przywódców do kompromisu, nawet gdy inne części izraelskiego społeczeństwa dokonują wielkich poświęceń, jeszcze bardziej zniechęciła opinię publiczną, powiedział Malach.

Powiedział: „Nie widzę w tym rządzie realnej szansy na zmiany”. „Ale jeśli odbędą się wybory i będzie koalicja bez charedim lub ze słabymi charedim, możliwe jest, że nastąpi zmiana”.