29 listopada, 2021

MSPStandard

Znajdź wszystkie najnowsze artykuły i oglądaj programy telewizyjne, reportaże i podcasty związane z Polską

Śmierć kobiety w ciąży wywołała kontrowersje wokół zakazu aborcji w Polsce

W styczniu tego roku na ulicach protestowały dziesiątki tysięcy Polaków, a od października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przerwanie ciąży z wadami płodu jest niezgodne z konstytucją, eliminując często wykorzystywaną do sądu sprawę. Poronienie.

30-letnia Isabella zmarła na wstrząs septyczny w 22. tygodniu ciąży, kiedy lekarze czekali, aż lekarze przestaną bić jej nienarodzone dziecko, a aktywiści twierdzą, że Isabella była pierwszą kobietą, która zmarła w wyniku wyroku.

Rząd twierdzi, że werdykt nie był przyczyną jego śmierci, ale winą lekarzy.

We wrześniu Isabella poszła do szpitala z powodu przerwanej wody, powiedziała jej rodzina. Skany wykazały wcześniej kilka wad płodu.

„Dziecko waży 485 gramów. Dzięki ustawie o aborcji powinnam była spać. I nic nie mogą zrobić. Poczekają, aż umrze lub coś się zacznie, w przeciwnym razie mogę spodziewać się sepsy” – powiedziała matce Isabella w SMS-ie. wiadomość, podał prywatny nadawca TVN24.

Kiedy badanie wykazało, że płód jest martwy, lekarze w szpitalu pszczyńskim w południowej Polsce postanowili wykonać cesarskie cięcie. Adwokat rodziny Jolanda Butsovska powiedziała, że ​​serce Isabelli zatrzymało się w drodze na salę operacyjną i zmarła pomimo próby reanimacji.

„Nie mogłam w to uwierzyć, myślałam, że to nieprawda” – powiedziała TVN24 matka Isabelli, Barbara. „Jak mogła mieć taki incydent w szpitalu? W każdym razie poszła tam po pomoc”.

Budzowska wszczęła postępowanie prawne przeciwko Izabeli za jej leczenie, oskarżając lekarzy o znęcanie się, ale też nazwała śmierć „konsekwencją wyroku”.

Szpital Powiatowy w Pszczynie poinformował w oświadczeniu na swojej stronie internetowej, że podziela ból wszystkich poszkodowanych w wyniku śmierci Izabeli, a zwłaszcza jej rodziny.

„Należy podkreślić, że wszelkie decyzje medyczne podejmowane są z uwzględnieniem przepisów prawa i standardów praktyki w Polsce” – powiedział szpital.

W piątek szpital poinformował, że zawiesił dwóch lekarzy, którzy pełnili dyżur w chwili śmierci.

READ  Dumni z inwestycji w dwa nowe parki Polski Północnej

Naczelna Izba Lekarska, która reprezentuje polskich lekarzy, stwierdziła, że ​​nie może od razu komentować.

Jeszcze nie jeden

Kiedy sprawa znalazła się na forum publicznym w wyniku tweeta Budzowskiej, w mediach społecznościowych rozprzestrzenił się hashtag #anijednejwiecej, czyli „nic więcej”, i został podjęty przez protestujących domagających się zmiany prawa.

Jednak rządząca w Polsce partia Prawo i Sprawiedliwość (PiS) zaprzeczyła zarzutom, twierdząc, że to wina lekarzy.

„Jeśli chodzi o życie i zdrowie matki… jeśli jest zagrożone, aborcja jest możliwa i wyrok niczego nie zmieni” – powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki.

Ustawodawca PiS Bartłomiej Wróblewski powiedział Reuterowi, że sprawa nie powinna być wykorzystywana jako narzędzie do „ograniczenia prawa do życia i zabicia wszystkich chorych lub niepełnosprawnych dzieci”.

Jednak aktywiści twierdzą, że orzeczenie sprawiło, że lekarze boją się przerwać ciążę, nawet gdy życie matki jest zagrożone.

– Sprawa Isabelli wyraźnie pokazuje, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego odbiło się chłodem na lekarzach – powiedziała Reuterowi Urszula Grycuk z Federacji Kobiet i Planowania Rodziny.

„Nawet jeden warunek, którego nie należy kwestionować – życie i zdrowie matki – nie zawsze jest rozpoznawany przez lekarzy, ponieważ się boją”.

Obalenie Rowe Kobiety, które chcą dokonać aborcji, będą musiały przebyć setki mil
W Irlandii śmierć 31-letniego mężczyzny Savita Halappanavar W 2012 r., po jej zwolnieniu, wiele osób zaczęło protestować jako katalizator liberalizacji prawa aborcyjnego.

Putshovska powiedziała Reuterowi, że w Polsce toczy się debata podobna do tej w Irlandii.

„Rodzina Isabelli i ja osobiście wierzymy, że ta sprawa doprowadzi do zmiany prawa w Polsce” – powiedział.

Prezydent RP zaproponował w ubiegłym roku zmianę ustawy o aborcji w przypadkach, gdy płód nie jest możliwy. Parlament, w którym dominuje Prawo i Sprawiedliwość, jeszcze nie debatował nad ustawą.