16 czerwca, 2024

MSPStandard

Znajdź wszystkie najnowsze artykuły i oglądaj programy telewizyjne, reportaże i podcasty związane z Polską

Właściciel Incoming Commanders, Josh Harris, dokonał znacznych inwestycji w Joe Gibbs Racing

Właściciel Incoming Commanders, Josh Harris, dokonał znacznych inwestycji w Joe Gibbs Racing

Relacje między trenerem NFL Hall of Fame Joe Gibbsem a Joshem Harrisem, biznesmenem, który przygotowuje się do zakupu byłej franczyzy NFL Gibbsa, zbliżają się.

Grupa właścicielska kierowana przez miliarderów Harrisa i Davida Blitzerów — Harris Blitzer Sports and Entertainment (HBSE) — dokonuje dużej inwestycji finansowej w grupę NASCAR Gibbsa, Joe Gibbs Racing (JGR), według nieujawnionych źródeł zaznajomionych z tą sprawą. Mówić publicznie o oczekującej transakcji.

Grupa kupi mniejszościowy pakiet udziałów w JGR, która ma pięć mistrzostw NASCAR Cup Series, sześć mistrzostw właścicieli NASCAR Xfinity Series i wygrała ponad 400 wyścigów w trzech najlepszych seriach NASCAR, odkąd Gibbs założył firmę w 1992 roku. Zostanie wprowadzony do NASCAR Hall of Fame w 2020 roku.

(Zdjęcie: Mark J. Rebellas/USA Today)

Platforma private equity Arctos Partners również dokona mniejszościowej inwestycji w JGR.

HBSE nie będzie odgrywać żadnej roli w codziennych operacjach JGR, na czele której stoją Gibbs i prezes firmy Dave Alpern. Źródła podają, że pragnienie Gibbsa, aby utrzymać swoją firmę jako firmę rodzinną, nie słabnie. HBSE i Arctos wzmocnią i wesprą marketingową, sprzedażową i biznesową stronę operacji. Źródła nie ujawniły szczegółowych warunków inwestycji HBSE.

Harris i Gibbs zbliżyli się do siebie w ciągu ostatnich dwóch lat, a Gibbs doradzał Harrisowi, kiedy zaczął starać się o zakup Leaders od obecnego właściciela, Dana Snydera. Kiedy Snyder ogłosił w maju wstępne porozumienie z Harrisem w sprawie sprzedaży liderów Harrisowi i jego grupie za nieco ponad 6 miliardów dolarów, Gibbs wysłał oświadczenie popierające nowego właściciela.

Choć niektóre problemy z finansowaniem zakupu pozostają nierozwiązane, Harris ma wkrótce dodać liderów do innych drużyn swojego sportowego imperium, do których należą Philadelphia 76ers w NBA i New Jersey Devils (jak większość klubów). Malco), wraz z ogólnymi udziałami w klubie piłkarskim Premier League Crystal Palace.

READ  4 osoby w areszcie po tym, jak kierowca potrącił i przejechał przez tłum w pobliżu pola gwarantowanej stawki przed meczem Chicago White Sox – NBC Chicago

Ponadto Gibbs zostanie komandytariuszem w HBSE, do czasu zatwierdzenia przez NBA i NHL.

Dyskusje między Harrisem i Gibbsem na temat możliwej inwestycji HBSE w JGR rozpoczęły się, zanim Harris zaczął ścigać liderów.

Gibbs, legenda Waszyngtonu za przekształcenie Redskins w potęgę NFL i zdobył trzy Super Bowl w ciągu pierwszych 11 lat jako główny trener (powrócił do trenowania drużyny w latach 2004-2007), nie jest częścią grupy inwestycyjnej liderów i nie będzie pełnić oficjalnej roli w zespole po sprzedaży. Ale zobowiązał się wspierać Harrisa w okresie przejściowym, w tym dotrzeć do fanów i absolwentów zespołu.

Co to oznacza dla JGR?

Joe Gibbs Racing jest bez wątpienia jedną z największych organizacji NASCAR i chociaż istnieje wiele podobieństw między nią a innymi zespołami o podobnej randze, istnieje ogromna różnica między JGR a Hendrick Motorsports, Team Penske i Stewart-Haas Racing. Wszystkie te fundacje mają właścicieli, których główne źródła bogactwa pochodzą z zewnętrznych interesów biznesowych, które nie tylko pozwalają im wydawać na zespoły wyścigowe, ale także rozwijać relacje korporacyjne i zagraniczne, które przynoszą zespołowi wyścigowemu więcej kapitału w formie sponsoringu , koło ratunkowe, które utrzyma zespół na powierzchni. Joe Gibbs nie ma głównego zewnętrznego interesu biznesowego, jego głównym biznesem jest zespół NASCAR, który nosi jego imię.

Sprzedając udziały Joshowi Harrisowi, Gibbs wnosi dodatkowy kapitał do swojego zespołu, który z kolei można zainwestować w zapewnienie konkurencyjności JGR na torze wyścigowym. A w NASCAR pieniądze dają szybkość. – Bianchi

lektura obowiązkowa

(Zdjęcie: Bill Streicher/USA Today)