30 maja, 2024

MSPStandard

Znajdź wszystkie najnowsze artykuły i oglądaj programy telewizyjne, reportaże i podcasty związane z Polską

Niedźwiedź został schwytany we Włoszech po zabiciu biegacza alpejskiego, Andrei Papi

Niedźwiedź został schwytany we Włoszech po zabiciu biegacza alpejskiego, Andrei Papi

Źródło obrazu, Prowincja Trentino

podpis pod zdjęciem,

JJ4 zostaje złapany w nocy przez leśniczych z psami w pułapkę na niedźwiedzie

Niedźwiedź został złapany we włoskich Alpach w pobliżu miejsca, w którym zabił 26-letniego biegacza.

Włosi byli wstrząśnięci śmiercią Andrei Papi na początku kwietnia w północno-wschodnim regionie Trentino-Alto Adige.

Gdy niedźwiedź został zidentyfikowany jako 17-latek znany jako JJ4, władze wydały nakaz uśpienia go.

Ale prośba o zastrzelenie niedźwiedzi została później przełożona, a JJ4 został przeniesiony do centrum dzikiej przyrody. Jej los nie został jeszcze rozstrzygnięty.

„Chcieliśmy natychmiast zabić niedźwiedzia” – powiedział gubernator prowincji Maurizio Foggati na konferencji prasowej, dodając, że ostatecznie zostanie on wytępiony, jeśli sąd wyrazi zgodę na rozprawie w przyszłym miesiącu.

Andrea Papi został śmiertelnie zaatakowany podczas joggingu nad miastem Caldes na zboczach góry Peeler w Dolomitach Brenta, wywołując strach i złość w regionie. Jest pierwszym Włochem, o którym wiadomo, że został zabity przez niedźwiedzia w ostatnich latach.

Zwierzęta te są gatunkiem chronionym we Włoszech, a ich liczba wzrosła w ostatnich latach po ponownym wprowadzeniu ich na ten obszar dwie dekady temu.

Rodzice JJ4 zostali sprowadzeni do północnych Włoch ze Słowenii w ramach europejskiego projektu ochrony przyrody „Life Ursus”. Już zaatakowała i zraniła ojca i jego syna podczas wędrówki po Piler Mountain w 2020 roku.

Została schwytana w pułapkę na niedźwiedzie w kształcie kupy wypełnionej owocami, po tym jak leśnicy kazali psom śledzić jej ślady na śniegu.

Schwytany niedźwiedź został uspokojony i przewieziony do ośrodka opieki nad zwierzętami w Casteller niedaleko Trydentu, gdzie opiekuje się również innym niedźwiedziem znanym jako M49.

Inny niedźwiedź, znany jako MJ5, zaatakował błąkającego się kilka kilometrów dalej, a gubernator Trentino powiedział dziennikarzom, że teraz problemem nie jest już JJ4, ale symbioza człowiek-zwierzę.

„Ci, którzy są teraz zajęci sprawą JJ4, są po prostu ideologami. Projekt Life Ursus nie leży im na sercu” – powiedział.

Lokalni burmistrzowie Dolomitów Brenta zagrozili rezygnacją, jeśli nie zostaną podjęte działania w celu zmniejszenia liczby niedźwiedzi, która w ostatnich latach wzrosła do co najmniej 100.

Dwa młode JJ4 również zostały schwytane, ale później wypuszczone, a szef ochrony ludności Trentino zapewnił opinię publiczną, że nie stanowią one zagrożenia dla ludzi.