24 maja, 2022

MSPStandard

Znajdź wszystkie najnowsze artykuły i oglądaj programy telewizyjne, reportaże i podcasty związane z Polską

Małyszmania: Jak człowiek zamienił skoki narciarskie w narodową obsesję w Polsce

Autor: Adrian Dwarakovsky

Co roku w styczniu dziesiątki tysięcy kibiców gromadzą się w zimowej stolicy Polski, Jakobane, aby kibicować krajowym skoczkom narciarskim podczas corocznego Pucharu Świata. Miliony ludzi w całym kraju są przyklejone do swoich telewizorów. Wielkie podziękowania dla jednej osoby, która sprawiła, że ​​ten dziwny zimowy mecz stał się narodową obsesją: czterokrotny zwycięzca Pucharu Świata Adam Moss.

U szczytu swoich sukcesów w pierwszej dekadzie tego stulecia „Małyszmania” zdobyła Polskę, stworzyła silną więź emocjonalną w sporcie, wzbudziła narodową dumę i wypromowała kolejne pokolenie skoczków narciarskich. Jak ujął to komentator sportowy Włodzimierz Szaranowicz:

Co tydzień siedzimy i oglądamy zawody niczym telenowela. Msza była idolem w kryzysie, który doprowadził nas jako ambasadorów naszego wielkiego skoku cywilizacyjnego do Europy. Te audycje pozwoliły nam żyć nędznie. Dał ogromną przyjemność.

Zanim polski orzeł poleciał

Skoki spadochronowe to sport mniejszościowy na całym świecie, który jest aktywnie uprawiany tylko w kilkunastu krajach. Jej tradycje w Polsce sięgają pierwszej dekady XX wieku. Choć dyscyplina ta nigdy nie była w stanie konkurować z popularnymi sportami, takimi jak piłka nożna, siatkówka, lekkoatletyka czy żużel, w Polsce jest wiele postaci, których sukcesy ukształtowały rozwój skoków narciarskich w kraju.

Przed II wojną światową Bole Stanislav Maruchars był jednym z niewielu skoczków spoza Europy Północnej, który przełamał dominację skandynawską i zdobył srebrny medal na Mistrzostwach Świata w Lahti w 1938 roku. Oprócz osiągnięć sportowych stał się znany. Jego działania patriotyczne w czasie wojny i historia jego życia to gotowy scenariusz filmowy.

Stanislav Maruchars Jakoben, 1939 (Narodowe Archiwum Cyfrowe)

W 1972 roku 19-letni Wojciech Fortuna zdobył złoto olimpijskie w Sapporo, mając na swoim koncie odrobinę szczęścia. Ale młody rodak jakobin nie był gotowy na takie zwycięstwo i zmagał się z ciężarem sławy. Pomimo tego, że byłaby ostrzegawczą opowieścią o niebezpieczeństwach uzależnienia, jego historia życia byłaby również dobrym filmem.

W historii skoków narciarskich jest wiele polskich nazwisk: Antony Laziak i Stanislav Kesnica-Daniel zdobyli medale mistrzostw świata, Stanislav Bobak zajął trzecie miejsce w otwierającej edycję Pucharu Świata w sezonie 1979/80, a rekordzista świata Piotra Fidżi siedem lat.

Sanjeevi na choroby Polski

W połowie lat 90. młody człowiek z małej miejscowości Wisła w Górach Peskickich przy granicy z Czechami przykuł uwagę po kilku dobrych skokach w górach całego świata, ale jego forma nie trwała długo. Wielu widziało w młodym człowieku zmarnowany talent i porzuciło go. Młody Adam Massey opuścił grę i poważnie rozważał powrót do gastronomii i przemysłu dachowego, których się nauczył.

READ  Polska vs. Węgry - Raport z meczu piłki nożnej - 15 listopada 2021

Tym razem nowy trener kadry narodowej przywiózł zespół znakomitych ekspertów w swoich dziedzinach – zarówno fizjologii, jak i psychologii. Występ Małysza poprawił się, ale nikt nie był w stanie przewidzieć, jak odniesie sukces.

Jego punktem zwrotnym był sukces prestiżowego Turnieju Czterech Skoczni, prestiżowej imprezy organizowanej w Niemczech i Austrii w sezonie 2000-2001.

Małysz trenujący podczas Mistrzostw Polski w Skokach Narciarskich 2009 w Jakoben (Marek Podmoly / Agencja Wyborcza.pl)

Zwycięstwo było nie tylko przyjemne, ale i styl, w jakim polski skoczek posłał swoich rywali. Jeśli chodzi o boks, znokautował resztę świata i wciąż dłubał zębami na ringu. A to był prekursor dominacji Małysza na światowej scenie skoków narciarskich.

Na początku XXI wieku fani polskiej gry nie mieli o czym krzyczeć. Małysz przybył w samą porę, jego doskonała forma stała się bohaterem świata sportowego dla Polski.

Bardziej szczegółowo, pomógł uzdrowić kampusy kraju, który wyłonił się z pół wieku sowieckiej okupacji mniej więcej dekadę temu – jeszcze nie będącego członkiem Unii Europejskiej – i wciąż szukał sensu swojego miejsca. Na tym świecie.

Tym razem przyjechał bohater sportu i pokazał, że z kijami nie ma rzeczy niemożliwych – naprawdę potrafią latać. Przez kilka lat na przełomie wieków Małysz wyruszał w udaną podróż po górach świata, wygrywając po zwycięstwie.

Na każdej imprezie skoków narciarskich widać było morze polskich flag i transparentów. Jak powiedział Michał Pol, dziennikarz, który był świadkiem narodzin własnej legendy Malice podczas zawodów Czterech Skoczni 2000/2001:

„Wielkość Malicemanii nigdy nie przekroczy szacunku żadnego innego polskiego gracza. Mamy teraz najlepszego piłkarza na świecie. [Robert Lewandowski], Ma wielu fanów, ale nie ma porównania do tego, jak Adam chwycił naszą wyobraźnię.

„Małyszmania” Zakopane na Pucharze Świata w Skokach Sky 2011 (Mateusz Skwarczak / Agencja Wyborcza.pl)

Impreza towarzyska

Zjawisko Małyszmanii rozprzestrzeniło się poza granice Polski do Watykanu (choć 90% Polaków to katolicy, Małysz sam jest luteranem). Papież Jan Paweł II chętnie poszedł w ślady swojego towarzysza. W 2003 roku, kiedy papież biskup Marek Jędraszewski został zaproszony przez papieża na obiad, kazano mu chwilę poczekać. Papież, który obserwował udane skoki Malice na Mistrzostwach Świata w Pretasso, nie chciał przegapić wyniku.

READ  Polska: 12-miesięczny bilans obrotów bieżących rekordowy miesięczny deficyt po raz pierwszy od dwóch lat | Pstryknąć

W 2001 roku został pierwszym polskim sportowcem, który zdobył tytuł, prezentując znaczek pocztowy, którego wygląd nie był częścią serii. Jan Paweł II, zdobywca Oscara reżyser Andrzej Wajda oraz nobliści poeci Wislava Simborska i Cheslav Milos są jedynymi innymi laureatami tego wyróżnienia.

Sukcesy Małysza inspirowały także muzyków. W pewnym momencie było kilka piosenek ku pamięci ukochanego syna Wisły, a w mieście odbył się festiwal muzyki skokowej z utworami upamiętniającymi jego sukces.

Autograf bohatera narodowego jest zawsze rozchwytywany, a na imprezie „Made with Malice” w Wiśle ustanowił rekord, podpisując się swoim nazwiskiem dla fanów przez siedem godzin non-stop. Podpisywał banknoty i ciała ludzi, a kiedyś w publicznej toalecie rozdawał autograf – kpiąco mówiąc „na szczęście nie na papierze toaletowym”. Fan wręczył swojemu bohaterowi paszport do podpisania. „Nie bądź głupi – za to mnie zamkną” – powiedział Małysz.

Fani nosili wąsy w stylu Małysza na pamiątkę swojego bohatera (Jakub Ociepa / Agencja Wyborcza.pl).

Coroczny weekend skoków narciarskich w Jakoben był największym w Malicemanii. Z analizy Tatrzańskiego Parku Narodowego wynika, że ​​podczas Mistrzostw Świata 2002 Polak wyprzedził swojego niemieckiego rywala, Svena Hannawala, i odniósł pierwsze zwycięstwo na własnym śniegu, przekraczając tysiąc razy akceptowalny poziom hałasu. Sale są zlokalizowane.

Wielkość siły kibiców obserwujących u podnóża Giewontu, prawdziwa liczba nie jest jeszcze znana. 60 000 widzów, szacuje się, że jest to ponad dwukrotnie więcej niż może zmieścić się na trybunie. Wydarzenie to przerosło oczekiwania organizatorów, a kolejne sceny były bardzo niebezpieczne.

Małysz czasami czuł się zagrożony fanatycznym zachowaniem kibiców. „Ci ludzie są szaleni. Po letnim meczu w Jakobane w 2001 roku dwaj ochroniarze, którzy szli obok mnie, byli prawie zmiażdżeni. Naprawdę się bałem! Musiałem wyjść”.

Historia wciąż się pisze

Małysz stał się wzorem ciężkiej pracy, profesjonalnego podejścia, a przede wszystkim pracowitości i wytrwałości. Następowały słabe pory roku, ale on zawsze zbliżał się do szczytu. Był również chwalony za to, że nie pozwolił sobie na sukces. Był skromnym chłopcem z małego miasteczka na wzgórzu. Po niezliczonych medalach, trofeach i innych nagrodach – jego najlepsza kariera zakończyła się w 2011 roku, kończąc epokę w polskiej historii.

Małysz żegna się ze swoimi kibicami w ostatniej zakładce meczowej w Zakopanem, 2011 (Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl)

Ale nie był to bynajmniej wynik sukcesów polskich skoków narciarskich. Jego buty wkrótce wypełniły się towarzyszami, którzy dorastali, obserwując, jak skacze, a Polska stała się centrum władzy w sporcie. Wśród nowoczesnych nowych obiektów znalazło się wzgórze w Wiśle, które z pewnością zostało nazwane imieniem ulubionego syna miasta.

READ  Szwedzka firma złożyła w Polsce trzy wnioski o lotnictwo morskie

Trudno w to uwierzyć, ale jeden z jego następców, Kamil Stoch, pobił rekord Mistrza. Zabrał do domu trzy złote medale olimpijskie – zaszczyt, który zawsze uniknie Malice. Stokes trzykrotnie wygrał konkurs Three Hills, a Malice nie udało się powtórzyć swojego sukcesu z lat 2000/2001.

Nie ma wątpliwości, że Stokes i inni polscy skoczkowie nie osiągnęliby takiego sukcesu bez położenia podwalin pod Małysza. Kto uchwycił ten moment, pozyskując sponsorów dla Narodowej Federacji, którzy zainwestowali ogromne sumy w następne pokolenie. Ale Stokes, pomimo swojej popularności, nigdy nie dorównał charakterystycznej narodowej histerii, która istniała dwie dekady temu.

Obecna reprezentacja Polski w skokach narciarskich składa się z dwóch innych mistrzów świata, Piotra Sya i Davida Kubaki, z których obaj wygrali cztery gonitwy skoczni i zawody Pucharu Świata. W ostatnich latach rozkwitają także Jan Ziobro, Maciej Kot, Stefan Hula i Andrzej Stękała.

Chociaż skoki narciarskie są sportem prywatnym, obejmują również zawody grupowe, w których obliczane są wyniki skoczków z tego samego kraju. W 2017 roku Polacy zdobyli złoto na Mistrzostwach Świata w Lahti w Finlandii, a w ostatnich latach zdobyli kilka medali.

W tym roku wyniki polskich skoczków, którymi teraz kieruje Małysz jako koordynator drużyny, są nadal zgodne z poprzednimi latami. Ale jest duża nadzieja, że ​​zapoczątkowana przez niego tradycja będzie kontynuowana, a nowe pokolenie polskich skoczków narciarskich napisze kolejne odcinki historii sukcesu tej gry.

Tłumaczone przez Bena Koszalkę. Źródło: Mateusz Skwarczak / Agencja Wyborcza.pl

Adrian Dwarakowski Od 2005 roku jest autorem portalu Skijumping.pl. W przeszłości był również zaangażowany 5. Magazyn Comiesięczna jazda na nartach.