18 kwietnia, 2024

MSPStandard

Znajdź wszystkie najnowsze artykuły i oglądaj programy telewizyjne, reportaże i podcasty związane z Polską

W miarę poprawy obserwacji gwiazd historia i przyszłość Ziemi stają się coraz bardziej niepewne

W miarę poprawy obserwacji gwiazd historia i przyszłość Ziemi stają się coraz bardziej niepewne

Bez względu na to, co mówią analitycy giełdowi, ankieterzy polityczni i astrolodzy, nie jesteśmy w stanie przewidzieć przyszłości. Tak naprawdę nie jesteśmy w stanie przewidzieć nawet przeszłości.

To właśnie zaproponował Pierre-Simon Laplace, francuski matematyk, filozof i król determinizmu. W 1814 roku Laplace oświadczył, że gdyby można było poznać w danej chwili prędkość i położenie każdej cząstki we wszechświecie – oraz wszystkich sił na nią działających – „wtedy dla takiego umysłu nic nie byłoby niepewne, a przyszłość byłaby bądź niepewny.” „Tak jak przeszłość, teraźniejszość będzie jego.”

Marzenie Laplace'a pozostaje niespełnione, ponieważ nie możemy mierzyć rzeczy z niezwykłą precyzją, więc małe błędy rozprzestrzeniają się i kumulują w czasie, tworząc większą niepewność. W rezultacie astronomowie, w tym Jacques Laskar z Obserwatorium Paryskiego, doszli w latach 80. XX wieku do wniosku, że komputerowe symulacje ruchów planet Nie można ufać Stosowane ponad 100 milionów lat w przeszłości lub przyszłości. Dla porównania, Wszechświat ma 14 miliardów lat, a Układ Słoneczny około pięciu miliardów lat.

„Nie można dokładnie przewidzieć znaku zodiaku dinozaura” – skomentował niedawno w e-mailu Scott Tremaine, ekspert w dziedzinie dynamiki orbitalnej w Institute for Advanced Study w Princeton w stanie New Jersey.

Stary wykres astrologiczny jest teraz bardziej rozmyty. Nowy zestaw symulacji komputerowych, które uwzględniają wpływ gwiazd przemieszczających się przez nasz Układ Słoneczny, zmniejszył zdolność naukowców do patrzenia wstecz i w przód o kolejne 10 milionów lat. W poprzednich symulacjach Układ Słoneczny uznawano za układ izolowany, wszechświat w mechanizmie zegarowym, a główne zakłócenia na orbitach planet miały charakter wewnętrzny i były spowodowane przez asteroidy.

„Gwiazdy mają znaczenie” – powiedział Nathan Cape, starszy naukowiec w Planetary Science Institute w Tucson w Arizonie, który wraz z Seanem Raymondem z Laboratorium Astrofizycznego w Bordeaux we Francji opublikowali swoje odkrycia. W listach z czasopism astrofizycznych Pod koniec lutego.

READ  Deszcz meteorów Tau Herculids wyświetla „przyzwoity” ekran

Naukowcy odkryli, że podobna do Słońca gwiazda HD 7977, która obecnie znajduje się 247 lat świetlnych od nas w gwiazdozbiorze Kasjopei, mogła przejść blisko Słońca około 2,8 miliona lat temu, wstrząsając największymi planetami na ich orbity.

Ta dodatkowa niepewność utrudnia astronomom prognozowanie przeszłości na ponad 50 milionów lat i korelowanie anomalii temperaturowych w zapisie geologicznym z możliwymi zmianami orbity Ziemi. Wiedza ta będzie przydatna, gdy będziemy próbować zrozumieć zachodzące dziś zmiany klimatyczne. Doktor Cape stwierdził, że około 56 milionów lat temu Ziemia wyraźnie przeszła przez maksimum termiczne paleocenu i eocenu, okres trwający ponad 100 000 lat, podczas którego średnia globalna temperatura wzrosła aż o 8 stopni Celsjusza.

Czy ta ciepła fala była spowodowana jakąś zmianą w orbicie Ziemi wokół Słońca? Być może nigdy się nie dowiemy.

„Nie jestem zatem ekspertem, ale myślę, że jest to najcieplejszy okres w ciągu ostatnich 100 milionów lat” – stwierdził dr Cape. „Prawie na pewno nie jest to sama orbita Ziemi. Wiemy jednak, że długoterminowe wahania klimatu są powiązane z wahaniami orbity Ziemi. Jeśli więc chcesz wykryć anomalie klimatyczne, warto mieć pewność, co do tego, co dzieje się z orbitą Ziemi.”

„Symulacje przeprowadzono starannie i uważam, że wnioski są prawidłowe” – zauważył dr Tremaine. „To stosunkowo niewielka zmiana w naszym rozumieniu historii orbity Ziemi, ale ma znaczenie koncepcyjne” – dodał.

Naprawdę interesującą historią, powiedział, jest to, jak chaos na orbicie Ziemi może pozostawić ślad w starożytnym zapisie klimatycznym.

Możliwość śledzenia ruchów gwiazd poza Układem Słonecznym została znacznie ulepszona dzięki należącej do Europejskiej Agencji Kosmicznej sondy Gaia, która od chwili wystrzelenia w 2013 roku mapuje pozycje, ruchy i inne właściwości dwóch miliardów gwiazd.

READ  Kosmiczne śmieci na kursie kolizyjnym z prawdopodobnie chińskim pociskiem rakietowym - eksperci | Księżyc

„Po raz pierwszy możemy rzeczywiście zobaczyć pojedyncze gwiazdy, rzutować je do tyłu lub do przodu i zobaczyć, które gwiazdy są blisko Słońca, a które nie, co jest naprawdę fajne” – powiedziała dr Cape. „.

Według jego obliczeń co milion lat w odległości jednego parseka (około 3,26 lat świetlnych) od Słońca znajduje się około 20 gwiazd. HD 7977 mogła zbliżyć się do Słońca na odległość ponad 600 miliardów kilometrów – mniej więcej w tej samej odległości do Obłoku Oorta, ogromnego zbiornika zamarzniętych komet na skraju Układu Słonecznego – lub pozostać od niego 1000 razy dalej. Efekty grawitacyjne najbliższego spotkania mogły wstrząsnąć orbitami zewnętrznych planet olbrzymów, co z kolei mogło wstrząsnąć planetami wewnętrznymi, takimi jak Ziemia.

„To potencjalnie wystarczająco potężne zjawisko, aby zmienić przewidywania symulacji dotyczące orbity Ziemi około 50 milionów lat temu” – stwierdził dr Cape.

W rezultacie stwierdził, że statystycznie prawie wszystko jest możliwe, jeśli spojrzy się odpowiednio daleko w przyszłość. „Zatem okazuje się, że jeśli przesuniesz się o miliardy lat do przodu, nie wszystkie planety będą koniecznie stabilne. W rzeczywistości istnieje 1% szans, że Merkury zderzy się ze Słońcem lub Wenus w ciągu następnych pięciu miliardów lat.”

Cokolwiek się stanie, prawdopodobnie nie będzie nas w pobliżu, aby to zobaczyć. Obecnie jesteśmy osamotnieni, nie wiedząc na pewno, skąd przybyliśmy i dokąd zmierzamy; Przyszłość i przeszłość ustępują miejsca mitom i nadziei. A jednak idziemy do przodu, próbując przekroczyć nasze horyzonty w czasie i przestrzeni. Jak napisał F F. Scott Fitzgerald w „Wielkim Gatsbym”: „I tak płyniemy pod prąd, bez końca wracając do przeszłości”.