15 lipca, 2024

MSPStandard

Znajdź wszystkie najnowsze artykuły i oglądaj programy telewizyjne, reportaże i podcasty związane z Polską

Wojna między Izraelem a Hamasem: Netanjahu mówi, że operacje w Gazie maleją

Wojna między Izraelem a Hamasem: Netanjahu mówi, że operacje w Gazie maleją

Jerozolima (AFP) – Premier Izraela Benjamina Netanjahu W niedzielę powiedział, że obecny etap walki z podniecenie Sytuacja w Gazie pogarsza się, co toruje Izraelowi drogę do wysłania większej liczby żołnierzy na północną granicę w celu konfrontacji z libańską grupą zbrojną. Hizb Allah.

Oświadczenia te groziły eskalacją napięć między Izraelem a Hezbollahem w czasie, gdy wydaje się, że zbliża się on do wojny. Netanjahu wskazał także, że nie widać końca brutalnej wojny w Gazie.

Izraelski przywódca powiedział w długim wywiadzie telewizyjnym, że choć armia jest bliska zakończenia obecnej ofensywy lądowej w mieście Rafah w południowej Gazie, nie oznacza to, że Wojna z Hamasem Skończyłem. Powiedział jednak, że w Gazie będzie potrzebnych mniej żołnierzy, co umożliwi im walkę z Hezbollahem.

„Będziemy mieli możliwość przeniesienia części naszych sił na północ i zrobimy to” – powiedział izraelskiemu Channel 14, kanałowi telewizyjnemu popierającemu Netanjahu, w wywiadzie często przerywanym oklaskami publiczności w studiu. „Przede wszystkim dla obronności” – dodał, ale także po to, aby umożliwić dziesiątkom tysięcy wysiedlonych Izraelczyków powrót do swoich domów.

Wspierany przez Iran Hezbollah zaczął atakować Izrael niemal natychmiast po transgranicznym ataku Hamasu z 7 października, który wywołał wojnę w Gazie. Od tego czasu Izrael i Hezbollah niemal codziennie wymieniają ogień, ale w ostatnich tygodniach walki nasiliły się, budząc strach przed wojną totalną.

Hezbollah jest znacznie silniejszy niż Hamas, a otwarcie nowego frontu zwiększyłoby ryzyko większej wojny o zasięgu regionalnym z udziałem innych irańskich pełnomocników i być może samego Iranu, która mogłaby spowodować poważne zniszczenia i masowe straty po obu stronach granicy.

Wysłannik Białego Domu Amos Hochstein był w tym regionie w zeszłym tygodniu, aby spotkać się z urzędnikami w Izraelu i Libanie, próbując zmniejszyć napięcie. Ale walki trwały nadal.

Netanjahu powiedział, że ma nadzieję znaleźć dyplomatyczne rozwiązanie kryzysu, ale obiecał, że jeśli zajdzie taka potrzeba, rozwiąże problem „w inny sposób”. „Możemy walczyć na kilku frontach i jesteśmy na to gotowi” – ​​powiedział.

READ  Ukraińcy stają przed nową przeszkodą na granicy z USA: bez psów

Powiedział, że jakiekolwiek porozumienie nie będzie jedynie „porozumieniem na papierze”. Powiedział, że wymagałoby to umiejscowienia Hezbollahu daleko od granicy oraz zapewnienia mechanizmu wykonawczego umożliwiającego Izraelczykom powrót do domów. Wkrótce po wybuchu walk ewakuowano dziesiątki tysięcy ludzi, którzy nie mogli wrócić do swoich domów.

Hezbollah powiedział, że będzie kontynuował walkę z Izraelem do czasu osiągnięcia zawieszenia broni w Gazie. Przywódca grupy, Hassan Nasrallah, w zeszłym tygodniu ostrzegł Izrael przed prowadzeniem wojny, mówiąc, że Hezbollah Ma nową broń i możliwości wywiadowcze Może to pomóc w obieraniu za cel ważniejszych lokalizacji w głębi Izraela.

Hezbollah zaprezentował już nową broń podczas walk na niskim szczeblu, w tym trudne do obrony drony szturmowe, które uderzają bez ostrzeżenia. W niedzielę izraelski żołnierz został poważnie ranny w wyniku ataku drona.

Izrael twierdzi jednak, że pokazał Hezbollahowi jedynie niewielką część swoich pełnych możliwości i że Liban zamieni się w drugą Gazę, jeśli wybuchnie wojna. W zeszłym tygodniu armia izraelska oświadczyła, że ​​„zatwierdziła i zatwierdziła” nowy plan ataku na Liban.

Netanjahu powiedział w wywiadzie, że izraelski atak na Gazę zaczął słabnąć. Armia izraelska kontynuuje działania w południowym przygranicznym mieście Rafah Od początku maja. Twierdzi, że wyrządziła Hamasowi poważne szkody w Rafah, które według niej jest ostatnią twierdzą Hamasu po brutalnej wojnie, która trwała prawie dziewięć miesięcy. Powiedział jednak, że Izrael będzie musiał kontynuować operacje „snajperskie” – ukierunkowane ataki mające na celu uniemożliwienie Hamasowi przegrupowania się.

Izrael rozpoczął powietrzną i naziemną inwazję na Gazę natychmiast po ataku Hamasu 7 października, w którym zginęło około 1200 osób, a około 250 innych wzięło jako zakładników.

Izraelski atak doprowadził do śmierci ponad 37 000 Palestyńczyków, spowodował kryzys humanitarny i doprowadził do popełnienia zbrodni wojennych i ludobójstwa. sprawy Przed najwyższym sądem świata w Hadze.

READ  Jak wojna Rosji z Ukrainą zaostrza światowy głód

Wzbudziło to także napięcia ze Stanami Zjednoczonymi i prezydentem Joe Bidena Netanjahu ściera się publicznie w trakcie wojny. W niedzielę Netanjahu po raz kolejny powtórzył swoje słowa Prawo Że nastąpił „znaczący spadek” dostaw broni ze Stanów Zjednoczonych, najbliższego sojusznika Izraela, co utrudnia wysiłki wojenne.

Biden spóźnia się z realizacją Kilka ciężkich bomb od maja w związku z obawami dotyczącymi ciężkich ofiar wśród ludności cywilnej, ale w zeszłym tygodniu jego administracja odpowiedziała oskarżeniami Netanjahu, że wpłynęło to również na inne dostawy.

Chociaż Stany Zjednoczone i inni mediatorzy nalegają na plan zawieszenia broni, Netanjahu wykluczył zakończenie wojny do czasu uwolnienia przez Izrael wszystkich zakładników przetrzymywanych przez Hamas i do czasu zniszczenia zdolności wojskowych i zarządzania Hamasu.

Netanjahu powiedział, że obecna faza wojny „dobiega końca”. „To nie znaczy, że wojna się wkrótce skończy”.

Netanjahu przemawiał, podczas gdy jego minister obrony Yoav Galant przebywał w Waszyngtonie na rozmowach z amerykańskimi urzędnikami na temat wojny i napięć z Libanem. W przyszłym miesiącu Netanjahu zostaje zaproszony do Kongresu z przemówieniem, które już dzieli Waszyngton według podziałów partyzanckich. Niektórzy Demokraci mówią, że są wściekli na publiczny spór między Netanjahu a Bidenem Nie przyjdą.

Urzędnicy amerykańscy naciskają także na Netanjahu, aby przedstawił jasny powojenny plan dla Gazy. Stany Zjednoczone oświadczyły, że nie zaakceptują długoterminowej izraelskiej okupacji tych terytoriów.

Netanjahu przedstawił zupełnie inną wizję. Powiedział, że jedynym sposobem zagwarantowania bezpieczeństwa Izraela jest utrzymanie przez Izrael kontroli wojskowej nad regionem.

„Nie ma nikogo innego”, kto byłby w stanie tego dokonać – dodał. Powiedział jednak, że szuka sposobu na utworzenie palestyńskiej „administracji cywilnej”, która zarządzałaby codziennymi sprawami w Gazie, i miał nadzieję, że uzyska to poparcie umiarkowanych krajów arabskich. Wykluczył jakąkolwiek rolę uznanej na arenie międzynarodowej Autonomii Palestyńskiej, która została wypędzona z Gazy przez Hamas w brutalnym ataku w 2007 roku.

READ  Gdy tankowce opuszczają Morze Czerwone, dynamicznie rozwijający się amerykański rynek ropy naftowej zyskuje kolejny impuls

Netanjahu powiedział, że kilka miesięcy temu armia izraelska rozważała współpracę z prominentnymi rodzinami palestyńskimi w Gazie, ale Hamas natychmiast je „zniszczył”. Powiedział, że Izrael rozważa obecnie inne opcje.

Netanjahu wykluczył jedną z opcji preferowanych przez niektórych jego ultranacjonalistycznych partnerów rządzących, jaką jest przesiedlanie Izraelczyków do Gazy. Izrael wycofał się z Gazy w 2005 roku, kończąc 38-letnią obecność.

Powiedział: „Kwestia ugody nie jest realistyczna”. „Jestem realistą”.